2024/09/01

Narcystyczny dewiant z podwórka

 


Narcyz...

Narcyz, który nigdy nie był zbyt mądry,

Zauważył w stawie wodnego duszka

I zakochał się w tym uroczym pyle,

Który odwzajemnił jego spojrzenie i wypełnił jego płytkie oczy.


Przez wszystkie te poranki nie przyszło mu do głowy,

Dlaczego taka twarz miałaby rozpaść się pod wpływem łzy

I uciekać przed jego dotknięciem, ani dlaczego tafla stawu

Nie odzwierciedlałaby zwisającej głupoty.


Duchy pojawiające się w obliczu fal,

Wargach fontann lub źródłach

Są obrazami nas samych w imieniu natury,

Odzwierciedlającymi sposób, w jaki zachowuje się świat,

 

A gdy wiosna młodości dojrzeje jutro

Do człowieka zimy, spoglądamy

I patrzymy, i pytamy postać w jeziorze,

Tak jak dawno temu zrobił to Narcyz: „Kim jesteś?”


... I Echo


Echo, które oszukało 'Księcia' swoimi odpowiedziami,

Otrzymało wyrok, by tylko odpowiadać

I stopniowo stawać się wędrownikiem,

Głosem, niezdolnym do improwizacji.


Widząc Narcyza nad brzegiem wody,

Zakochała się, ale kiedy powiedział: „Chodź tu”,

Barwa lasu powiedziała: „Chodź, posłuchaj”,

I stała się bezinteresowną imienniczką.


Słów, które wkładamy w usta jaskiń,

Zębów kanionów i drewnianych

Wąwozów.  Choć dzieła natury wydają się kierowane

Przez szczere głosy w otwartych nawach,


Boskie, inspirujące i prawdziwe,

Słowa rozbrzmiewające z punktu widokowego

Są tylko nasze, tak jak niegdyś nad strumieniem,

Narcyz usłyszał od Echa: „Kim jesteś?”.


________________________________
Świadectwo Pyzy @ 2023

Strefa komfortu

  Strefa komfortu Kiedyś miałam swoją strefę komfortu, gdzie wiedziałam, że nie poniosę porażki, Te same cztery ściany pełne rutynowych zaję...